{"id":932,"date":"2012-01-26T22:58:38","date_gmt":"2012-01-26T22:58:38","guid":{"rendered":"http:\/\/www.erodzina.eu\/?p=932"},"modified":"2012-01-26T22:58:38","modified_gmt":"2012-01-26T22:58:38","slug":"jej-zielone-oczy-odc-7","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/www.erodzina.pl\/index.php\/2012\/01\/26\/jej-zielone-oczy-odc-7\/","title":{"rendered":"Jej zielone oczy \u2013 odc. 7"},"content":{"rendered":"<div align=\"justify\"><i>Czasem w \u017cyciu cz\u0142owieka przychodzi taki moment, kiedy ma ochot\u0119 powiedzie\u0107 sobie do\u015b\u0107&#8230;, ale nie m\u00f3wi. Co go powstrzymuje? Zawsze jest nadzieja.<\/i><\/p>\n<p><\/p>\n<h2>Jej zielone oczy &#8211; odc. 7.<\/h2>\n<p>\n<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/www.erodzina.eu\/wp-content\/uploads\/2012\/01\/okos.jpg\" alt=\"\" title=\"okos\" width=\"250\" height=\"182\" class=\"alignleft size-full wp-image-1879\" \/>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Natalia by\u0142a coraz bardziej osowia\u0142a, cho\u0107 jeszcze nie wiedzia\u0142a najgorszego. A Krzysztof walczy\u0142 ze swoim wewn\u0119trznym potworem, kt\u00f3ry obudzi\u0142 si\u0119 nagle i nie chcia\u0142 ponownie zapa\u015b\u0107 w letarg. Walka Krzysztofa by\u0142a gwo\u017adziem do jej trumny. Ucieka\u0142 w prac\u0119. Niby ca\u0142y czas by\u0142 obok, troszczy\u0142 si\u0119, ale jak piel\u0119gniarka, a nie jak m\u0119\u017cczyzna.<br \/>\nZawi\u00f3z\u0142 j\u0105 na um\u00f3wion\u0105 wizyt\u0119 do lekarza. Gdy wychodzi\u0142a p\u00f3\u017aniej z gabinetu, mia\u0142 smutne, przera\u017cone oczy.<br \/>\n&#8211; Co powiedzia\u0142? \u2013 zapyta\u0142 tak bardzo cicho, jakby nie chcia\u0142, \u017ceby dos\u0142ysza\u0142a.<br \/>\n&#8211; Chod\u017amy st\u0105d \u2013 powiedzia\u0142a.<!--more--><\/p>\n<p style=\"text-align:center; color:#4B0082; font-size:15px; float:right; border-top:3px; clear:right; margin: 30px 30px 20px 20px;\">\n<b>Znalaz\u0142a. Mnie, przebrzyd\u0142\u0105,<br \/>zak\u0142aman\u0105 zo\u0142z\u0119 (tak t\u0142umacz\u0105<br \/>z angielskiego wszelkie suki<br \/>wyst\u0119puj\u0105ce w filmach).<br \/>Swoj\u0105 drog\u0105, nie zanotowa\u0142a<br \/>nawet mojego nazwiska,<br \/>numeru telefonu, nic.<\/b><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Zgodnie z jej \u017cyczeniem wyszli z budynku, wsiedli do auta i odjechali. Przez ca\u0142\u0105 drog\u0119 milcza\u0142. Nie spojrza\u0142 na ni\u0105 ani razu. Dojechali, wysiedli, poszli do jej pokoju. Od\u0142o\u017cy\u0142a na bok tekturow\u0105 teczk\u0119 zawieraj\u0105c\u0105 wszystkie te okropne \u015bwistki, kt\u00f3re wtargn\u0119\u0142y nagle w jej naiwne nastoletnie \u017cycie. Takimi \u015bwistkami zawsze zajmowa\u0142a si\u0119 jej matka, nigdy ona. Dentysta, laryngolog czy inny kardiolog. Nigdy nie zajmowa\u0142a si\u0119 tymi tajemniczymi papierkami. A teraz mia\u0142a ich ca\u0142\u0105 teczk\u0119. Szeleszcz\u0105ce dowody na to, \u017ce co\u015b jej dolega. Skrz\u0119tnie kolekcjonowane od pami\u0119tnego krwawienia. Parzy\u0142y opuszki palc\u00f3w, kiedy je przegl\u0105da\u0142a. A przegl\u0105da\u0142a rzadko, bo\u2026 parzy\u0142y.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Usiad\u0142 obok niej na \u0142\u00f3\u017cku, uj\u0105\u0142 jej d\u0142o\u0144 w swoje d\u0142onie. Pierwszy raz od tak d\u0142ugiego czasu poczu\u0142a jego ciep\u0142o. A jego d\u0142onie by\u0142y mi\u0119kkie i przynosi\u0142y ulg\u0119. Nie przypomina\u0142 ju\u017c pos\u0105gu wy\u017c\u0142obionego w skale, do kt\u00f3rego nie spos\u00f3b si\u0119 przytuli\u0107, nie nara\u017caj\u0105c si\u0119 na ch\u0142\u00f3d i barier\u0119 nie do przebycia. Patrzy\u0142 w taki magiczny spos\u00f3b. Czu\u0142a, \u017ce si\u0119 rozp\u0142ywa pod tym spojrzeniem.<br \/>\n&#8211; Zwariowa\u0142em na twoim punkcie \u2013 powiedzia\u0142, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 lekko.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Poczu\u0142a przyp\u0142yw endorfin, ciep\u0142o i ten przyjemny ucisk w dole brzucha. Chcia\u0142a co\u015b powiedzie\u0107. Nie pozwoli\u0142 jej. Poca\u0142owa\u0142 j\u0105. Nami\u0119tnie i delikatnie zarazem. T\u0119sknie. Ciep\u0142o.<br \/>\n&#8211; Pojawi\u0142a\u015b si\u0119 znienacka i ju\u017c wiedzia\u0142em, \u017ce nie dam rady ci uciec \u2013 podj\u0105\u0142 zn\u00f3w \u2013 nie chcia\u0142em ucieka\u0107. Ale nie mog\u0142em uwierzy\u0107 w to, co si\u0119 dzia\u0142o we mnie, w \u015brodku. Tak d\u0142ugo by\u0142em g\u0142uchy na \u015bwiat. W jednej chwili roztopi\u0142a\u015b mnie i nie mog\u0142em si\u0119 broni\u0107. Ba\u0142em si\u0119 do tego przyzna\u0107. Nie chcia\u0142em, \u017ceby prys\u0142o jak ba\u0144ka mydlana, gdy powiem to g\u0142o\u015bno.<br \/>\n<br \/>[smartads]<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Patrzy\u0142a na niego. Mia\u0142 tak\u0105 spokojn\u0105 twarz. M\u00f3wi\u0142, ca\u0142y czas \u015bciskaj\u0105c jej d\u0142o\u0144. Od czasu do czasu chowa\u0142 twarz w jej ramionach i wdycha\u0142 zapach sk\u00f3ry na jej szyi.<br \/>\n&#8211; Zakocha\u0142em si\u0119 w tobie. Poczu\u0142em si\u0119 jak nastolatek. \u015awiat wyda\u0142 mi si\u0119 taki pi\u0119kny. Wszystko w zasi\u0119gu r\u0119ki. I mi\u0142o\u015b\u0107. Zapomnia\u0142em ju\u017c jak to jest. Nie wiedzia\u0142em, \u017ce jeszcze potrafi\u0119. Cho\u0107 to wydawa\u0142o si\u0119 wprost niedorzeczne. Ty taka m\u0142oda. Nie chcia\u0142em ci\u0119 skrzywdzi\u0107. To a\u017c trudno opisa\u0107. Z jednej strony broni\u0142em si\u0119 przed tob\u0105, pr\u00f3bowa\u0142em, stara\u0142em si\u0119, z drugiej \u2013 nie chcia\u0142em si\u0119 broni\u0107.\n<\/div>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<div align=\"justify\">\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Przytuli\u0142. Przyciska\u0142, g\u0142adzi\u0142 w\u0142osy, ca\u0142owa\u0142 jej twarz, szyj\u0119. Poczu\u0142a wtedy, \u017ce to ostatni raz, kiedy czuje na sobie jego usta. Zda\u0142a sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce j\u0105 \u017cegna, \u017ce dzi\u015b, teraz, tutaj\u2026 pochowa j\u0105 i zapali \u015bwieczk\u0119.<br \/>\nOderwa\u0142 si\u0119 od niej i popatrzy\u0142 na ni\u0105 mokrymi od \u0142ez oczami.<br \/>\n&#8211; Nie dam rady kochanie &#8211; wyszepta\u0142. &#8211; Boj\u0119 si\u0119 jak dziecko. Wiem, \u017ce tego nie zrozumiesz. Wiem, \u017ce zachowuj\u0119 si\u0119 jak ostatni skurwysyn. Nie dam rady. Je\u015bli umrzesz mi na r\u0119kach tak jak ona\u2026 Ja zwariuj\u0119. Nie potrafi\u0119. Nie mog\u0119. My\u015bla\u0142em, \u017ce ju\u017c nigdy nie pokocham. Dlaczego pokocha\u0142em w\u0142a\u015bnie ciebie? Dlaczego w\u0142a\u015bnie ty musia\u0142a\u015b zachorowa\u0107?<br \/>\nP\u0142aka\u0142. Teraz ona tuli\u0142a jego. Nie by\u0142a z\u0142a. By\u0142a w tej chwili pe\u0142na zrozumienia, cierpliwo\u015bci, jakby to nie j\u0105 grzeba\u0142 \u017cywcem, jakby to nie j\u0105 \u017cegna\u0142.<br \/>\n<br \/>[smartads]<br \/>\n&#8211; Jutro wyjad\u0119 \u2013 powiedzia\u0142a cicho, ko\u0142ysz\u0105c go jak dziecko. \u2013 Nie b\u00f3j si\u0119. Nie umr\u0119. Po prostu mnie nie b\u0119dzie. Znikn\u0119\u2026<br \/>\n<center><\/p>\n<h4>***<\/h4>\n<p><\/center><br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Natalia wywali\u0142a mnie. Powiedzia\u0142a, \u017ce musi zaraz wyj\u015b\u0107, wi\u0119c mam si\u0119 wynosi\u0107. Powiedzia\u0142a, \u017ce zadzwoni, \u017ce pogadamy innym razem. Te\u017c bym si\u0119 na jej miejscu rozklei\u0142a. Na szcz\u0119\u015bcie mnie to nie dotyczy. To nie mnie \u015bmier\u0107 poliza\u0142a za uchem.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Posz\u0142am sobie. A \u017ce nie spodziewa\u0142am si\u0119, \u017ce wywali mnie tak wcze\u015bnie, nie mia\u0142am plan\u00f3w na popo\u0142udnie. Sz\u0142am. Jak ja dawno nie sz\u0142am tak po prostu. \u017beby popatrze\u0107, a nawet pogapi\u0107 si\u0119. Ot tak, bez celu i wi\u0119kszego sensu. Kiedy rozgl\u0105dam si\u0119 wok\u00f3\u0142, nie odnajduj\u0119 ludzi, kt\u00f3rzy uprawialiby ten sport. A ja kiedy\u015b bardzo lubi\u0142am. Mia\u0142am na to czas i wen\u0119. Jecha\u0142am pod stoliczn\u0105 Rotund\u0119 przy skrzy\u017cowaniu Marsza\u0142kowskiej z Jerozolimskimi i przygl\u0105da\u0142am si\u0119. Ludzie umawiaj\u0105 si\u0119 \u201epod Rotund\u0105\u201d. I ci, co si\u0119 znaj\u0105, i ci, co umawiaj\u0105 si\u0119 w ciemno. Miejsce niby OK., bo wszyscy wiedz\u0105, gdzie jest, ale jednocze\u015bnie w\u0142a\u015bnie dlatego umawianie si\u0119 tam jest uci\u0105\u017cliwe. Mn\u00f3stwo ludzi czeka tam na kogo\u015b, kogo zna tylko ze zdj\u0119cia z netu. I mn\u00f3stwo ludzi si\u0119 tam przewija po prostu, bo to ruchliwe miejsce. Centrum, metro, pasa\u017c handlowy, Pizza Hut, MC Donald. W godzinach szczytu umawiania si\u0119 trudno wypatrze\u0107 nawet dobrze znan\u0105 twarz.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;I stoj\u0105 ci oczekuj\u0105cy. Ale tylko od strony wyj\u015bcia z podziemi. Jedni maj\u0105 kwiaty, inni drobi\u0105 z nogi na nog\u0119, jeszcze inni udaj\u0105, \u017ce tak sobie tylko stoj\u0105 i na nikogo nie czekaj\u0105, bo boj\u0105 si\u0119, \u017ce gdy ten kto\u015b nie przyjdzie, wyjd\u0105 na idiot\u00f3w. Te\u017c umawia\u0142am si\u0119 \u201epod Rotund\u0105\u201d. Zreszt\u0105 zdarza mi si\u0119 do dzi\u015b. Cho\u0107 wiem, \u017ce to karko\u0142omne.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Sz\u0142am. Przechodz\u0105c obok kwiaciarni, dostrzeg\u0142am za jej lad\u0105 staruszk\u0119. Cho\u0107 \u201estaruszka\u201d nie bardzo przystawa\u0142a do tej starszej pani. Bia\u0142e w\u0142osy upi\u0119te z ty\u0142u, czerwona szminka na ustach. Ale jednak staruszka.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Przystan\u0119\u0142am, podesz\u0142am bli\u017cej do witryny. Mn\u00f3stwo zmarszczek posieka\u0142o jej twarz. Wesz\u0142am do \u015brodka, chocia\u017c nie zamierza\u0142am. Jako\u015b tak samo mi si\u0119 wesz\u0142o. Mia\u0142a palce zniekszta\u0142cone reumatyzmem i u\u015bmiech tak serdeczny, \u017ce nie potrafi\u0142am nie odpowiedzie\u0107 u\u015bmiechem. Dr\u017c\u0105c\u0105 d\u0142oni\u0105 poprawi\u0142a apaszk\u0119 i ko\u0142nierzyk bia\u0142ej bluzki.<br \/>\n&#8211; Dzie\u0144 dobry \u2013 rzek\u0142a, wci\u0105\u017c si\u0119 u\u015bmiechaj\u0105c i budz\u0105c mnie z zamy\u015blenia, bo wesz\u0142am jak do obory.<br \/>\n&#8211; Dzie\u0144 dobry \u2013 odpowiedzia\u0142am urzeczona.<br \/>\n<br \/>[smartads]<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Poniewa\u017c nie uzna\u0142am za stosowne zrobi\u0107 czegokolwiek, co da\u0142oby tej pani do zrozumienia, czego ja w\u0142a\u015bciwie chc\u0119, tylko sta\u0142am i gapi\u0142am si\u0119 to na ni\u0105, to na stoj\u0105cy obok niej wazon z kwiatami, odezwa\u0142a si\u0119 zn\u00f3w:<br \/>\n&#8211; Jakich kwiat\u00f3w pani szuka?<br \/>\n&#8211; \u017badnych \u2013 odpowiedzia\u0142am, budz\u0105c si\u0119 powoli z hipnozy.\n<\/div>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<div align=\"justify\">\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\u017beby by\u0142a jasno\u015b\u0107 \u2013 staruszki nigdy mnie specjalnie nie kr\u0119ci\u0142y. Staro\u015b\u0107 i \u015bmier\u0107 to zjawiska, o kt\u00f3rych wol\u0119 nie my\u015ble\u0107 i udawa\u0107, \u017ce mnie nie dotycz\u0105. Jestem m\u0142oda, fajna i nie\u015bmiertelna. Ka\u017cdy kit jest dobry, je\u015bli poprawia samopoczucie.<br \/>\n&#8211; W takim razie pewnie szuka pani pracy? \u2013 zgadywa\u0142a.<br \/>\n&#8211; S\u0142ucham?<br \/>\nPrzesz\u0142o mi przez my\u015bl, \u017ce to jaka\u015b szalona wr\u00f3\u017cka i w\u0142a\u015bnie czyta mi z t\u0119cz\u00f3wek.<br \/>\n-Na witrynie powiesi\u0142am og\u0142oszenie \u2013 wyja\u015bni\u0142a i gestem g\u0142owy wskaza\u0142a kartk\u0119 przyklejon\u0105 do szyby.<br \/>\n&#8211; Przepraszam, zapatrzy\u0142am si\u0119 na te cudowne storczyki \u2013 rzuci\u0142am szybko, \u017ceby odzyska\u0107 fason, a przez my\u015bl przemkn\u0119\u0142o mi \u201eCholera, czemu nie?\u201d<br \/>\n&#8211; S\u0105 rzeczywi\u015bcie cudowne \u2013 oczy jej rozb\u0142ys\u0142y. \u2013 Pi\u0119kniejszych nie znajdzie pani w Warszawie. Mam specjalnego dostawc\u0119. Wida\u0107 zna si\u0119 pani na kwiatach.<br \/>\n&#8211; Kocham kwiaty! \u2013 sk\u0142ama\u0142am.<br \/>\n&#8211; Szukam kogo\u015b na p\u00f3\u0142 etatu. Sama nie daj\u0119 ju\u017c rady. Stara jestem na siedzenie tutaj ca\u0142y dzie\u0144. A szkoda by by\u0142o, bo dobra lokalizacja.<br \/>\n&#8211; Przepraszam, nie mam ze sob\u0105 CV.<br \/>\n&#8211; Nie potrzebuj\u0119 CV. Nie znam si\u0119 na tym. Zawracanie g\u0142owy.<br \/>\n&#8211; \u201e\u015awietnie, bo moje CV mia\u0142oby cokolwiek wsp\u00f3lnego z kwiatami, gdybym sobie je tam dorysowa\u0142a\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142am z ulg\u0105.<br \/>\n&#8211; Ma pani poj\u0119cie o uk\u0142adaniu kwiat\u00f3w? \u2013 zapyta\u0142a starsza pani.<br \/>\n&#8211; Kocham kwiaty! \u2013 rzuci\u0142am magicznym zakl\u0119ciem. \u2013 I jestem po szkole plastycznej \u2013 sk\u0142ama\u0142am.<br \/>\nIle to ju\u017c razy w czasie trwania tej rozmowy?<br \/>\n&#8211; Cudownie! \u2013 rozentuzjazmowa\u0142a si\u0119 starsza pani.<br \/>\n<br \/>[smartads]<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Przedstawi\u0142a zach\u0119caj\u0105ce warunki finansowe i nienajgorsze organizacyjne. Zgodzi\u0142am si\u0119. Podczas okresu pr\u00f3bnego mia\u0142a mi towarzyszy\u0107. Um\u00f3wi\u0142y\u015bmy si\u0119 na nast\u0119pny tydzie\u0144. Chcia\u0142am si\u0119 spi\u0107 kilka razy z rado\u015bci. Okazja spad\u0142a mi z nieba. Bardzo podniecaj\u0105ca okazja. By\u0142am podekscytowana, jakbym mia\u0142a odby\u0107 egzotyczn\u0105 podr\u00f3\u017c.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Gdy wychodzi\u0142am, u\u015bcisn\u0119\u0142y\u015bmy sobie d\u0142onie. To by\u0142o jak dotyk \u015bmierci. B\u0119d\u0119 musia\u0142a obcowa\u0107 z ni\u0105 i z jej staro\u015bci\u0105. To nie to samo, co w\u0142asna osobista babcia starowinka. To zupe\u0142nie odr\u0119bne zjawisko.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Gdy wychodzi\u0142am, zdj\u0119\u0142a kartk\u0119 z witryny. Ju\u017c nie szuka\u0142a kogo\u015b na p\u00f3\u0142 etatu. Znalaz\u0142a. Mnie, przebrzyd\u0142\u0105, zak\u0142aman\u0105 zo\u0142z\u0119 (tak t\u0142umacz\u0105 z angielskiego wszelkie suki wyst\u0119puj\u0105ce w filmach). Swoj\u0105 drog\u0105, nie zanotowa\u0142a nawet mojego nazwiska, numeru telefonu, nic. Pewnie mia\u0142aby zgryz, gdybym nie przysz\u0142a w poniedzia\u0142ek.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Gdy wychodzi\u0142am, zadzwoni\u0142e\u015b. Zaproponowa\u0142e\u015b wsp\u00f3lny weekend.<br \/>\n&#8211; Jak to? Jakim cudem? \u017bartujesz ze mnie? \u2013 wypytywa\u0142am, nie dowierzaj\u0105c.<br \/>\n&#8211; Nie \u017cartuj\u0119! \u2013 zapewnia\u0142e\u015b mnie radosnym g\u0142osem \u2013 Matka zabiera ma\u0142ego do swojej ciotki na kilka dni.<br \/>\n&#8211; Och, co\u015b si\u0119 mamusi pozmienia\u0142o? \u2013 sarkn\u0119\u0142am.<br \/>\n&#8211; Nic si\u0119 nie pozmienia\u0142o. Jedzie do ciotki udawa\u0107 supermatk\u0119. Liczy, \u017ce ciotka zapisze jej co\u015b w spadku.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Pomy\u015bla\u0142am, \u017ce z niej lepsza\u2026 zo\u0142za ni\u017c ze mnie. Ale przegna\u0142am j\u0105 ze swoich my\u015bli. Mia\u0142e\u015b przyjecha\u0107 po mnie w pi\u0105tek rano. Obieca\u0142e\u015b 3 dni razem. Oszala\u0142am ze szcz\u0119\u015bcia. Nic innego si\u0119 nie liczy\u0142o. Nawet radosnego chlania mi si\u0119 odechcia\u0142o. Jutro b\u0119d\u0119 spa\u0107 ca\u0142y dzie\u0144 i \u015bni\u0107 o wsp\u00f3lnym weekendzie, o wsp\u00f3lnych nocach, o zasypianiu na twojej piersi, o budzeniu si\u0119 przy tobie.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Od razu jednak zacz\u0119\u0142am zastanawia\u0107 si\u0119, co z\u0142ego mnie spotka dla r\u00f3wnowagi. Ale nic nie by\u0142o w stanie popsu\u0107 mi humoru. U\u015bmiecha\u0142am si\u0119 do siebie, id\u0105c ulic\u0105. Ludzie patrzyli na mnie jak na debila. W Polsce to nie do pomy\u015blenia, \u017ceby i\u015b\u0107 ulic\u0105 z u\u015bmiechem na twarzy. Zreszt\u0105 sama, gdy widz\u0119 delikwenta z u\u015bmiechem, zastanawiam si\u0119, co mu dolega.<br \/>\n<br \/>[smartads]<br \/>\n<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/www.erodzina.eu\/wp-content\/uploads\/2012\/01\/okozs.jpg\" alt=\"\" title=\"okozs\" width=\"250\" height=\"169\" class=\"alignright size-full wp-image-1887\" \/>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Teraz ja tak paradowa\u0142am, a dolega\u0142o mi szcz\u0119\u015bcie. Stan tak ulotny, \u017ce warto go celebrowa\u0107. Dlatego zamiast jecha\u0107 do domu, podjecha\u0142am na totalny deser do cukierni na Nowym \u015awiecie. Potem wst\u0105pi\u0142am do spo\u017cywczaka i kupi\u0142am kotu puszk\u0119 wypasionego mi\u0119cha. Pewnie jak si\u0119 w\u0142ami\u0119 do \u015brodka, trudno b\u0119dzie mi si\u0119 oprze\u0107 i powstrzyma mnie tylko \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce to kocie \u017carcie. Chocia\u017c przecie\u017c z myszy tego nie robi\u0105, ale&#8230; to jednak kocie.<\/p>\n<p><em>El\u017cbieta Haque<\/em><br \/>\n<br \/>\n<a href=\"http:\/\/www.erodzina.eu\/jej-zielone-oczy-odc-1\/\" \/>odc. 1.<\/a>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<a href=\"http:\/\/www.erodzina.eu\/jej-zielone-oczy-odc-2\/\" \/>odc. 2.<\/a><br \/>\n<a href=\"http:\/\/www.erodzina.eu\/jej-zielone-oczy-odc-3\/\" \/>odc. 3.<\/a>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<a href=\"http:\/\/www.erodzina.eu\/jej-zielone-oczy-odc-4\/\" \/>odc. 4.<\/a><br \/>\n<a href=\"http:\/\/www.erodzina.eu\/jej-zielone-oczy-odc-5\/\" \/>odc. 5.<\/a>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<a href=\"http:\/\/www.erodzina.eu\/jej-zielone-oczy-odc-6\/\" \/>odc. 6.<\/a><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czasem w \u017cyciu cz\u0142owieka przychodzi taki moment, kiedy ma ochot\u0119 powiedzie\u0107 sobie do\u015b\u0107&#8230;, ale nie m\u00f3wi. Co go powstrzymuje? Zawsze jest nadzieja. Jej zielone oczy &#8211; odc. 7. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Natalia by\u0142a coraz bardziej osowia\u0142a, cho\u0107 jeszcze nie wiedzia\u0142a najgorszego. A Krzysztof walczy\u0142 ze swoim wewn\u0119trznym potworem, kt\u00f3ry obudzi\u0142 si\u0119 nagle i nie chcia\u0142 ponownie zapa\u015b\u0107 w &hellip; <\/p>\n<p class=\"link-more\"><a href=\"http:\/\/www.erodzina.pl\/index.php\/2012\/01\/26\/jej-zielone-oczy-odc-7\/\" class=\"more-link\">Czytaj dalej<span class=\"screen-reader-text\"> Jej zielone oczy \u2013 odc. 7<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[11,70,54],"tags":[200,577,642,808,891],"class_list":["post-932","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-elzbieta-haque","category-felietony","category-zycie-wokol-nas","tag-choroba","tag-milosc","tag-nowotwor","tag-praca","tag-rak","entry"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/www.erodzina.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/932","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/www.erodzina.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/www.erodzina.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.erodzina.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.erodzina.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=932"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/www.erodzina.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/932\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/www.erodzina.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=932"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.erodzina.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=932"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.erodzina.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=932"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}