Cichy zabójca

     Cichy zabójca potrafi długotrwale się ukrywać, zupełnie nie dając o sobie znać, szkodząc na tyle poważnie, by z czasem doprowadzić nawet do śmierci – zupełnie niepostrzeżenie. Zakrzepica. A właściwie żylna choroba zakrzepowo – zatorowa. Groźna, a mimo to, nie wiedzieć czemu, pomijana, bagatelizowana, ignorowana. Być może właśnie w tym tkwi powód tak licznych przypadków poważnych konsekwencji zachorowania.

     Zakrzepica jest chorobą krwi, płynnej tkanki, pełniącej niezmiernie ważne funkcje w organizmie. Ogólnie wiadomo, że krew to życie, to dzięki niej do narządów i komórek docierają białka, przeciwciała, tlen, składniki odżywcze, że bywa lekiem, którego nie można niczym zastąpić ani wyprodukować w warunkach laboratoryjnych. Właściwie każdy zna krzepliwe właściwości krwi. Krzepnięcie ma na celu ochronę organizmu przed wykrwawieniem, a więc utratą zbyt dużej ilości krwi w sytuacji uszkodzenia naczyń krwionośnych. Powstanie zewnętrznego zakrzepu pełni rolę naturalnego opatrunku dla takiego naczynia, dzięki czemu krew może nadal płynąć wewnątrz i bez większego problemu spełniać swoje zadania. Problem zakrzepicy żył głębokich odnosi się do sytuacji, w której zakrzep tworzy się wewnątrz żyły, przez co najpierw utrudnia, z czasem zaś uniemożliwia swobodny przepływ krwi. Najczęściej dotyczy żył głębokich nóg i obrębu miednicy, choć to nie oznacza, że rąk nie dotyczy w ogóle.
     Mechanizm powstawania zakrzepu wewnątrz określają trzy czynniki:

  • spowolnienie przepływu krwi przez kończynę, na przykład w wyniku jej unieruchomienia lub ucisku
  • zwiększenie ilości czynników krzepnięcia w stosunku do inhibitorów (a wiec substancji hamujących krzepnięcie) i możliwości reakcji fizjologicznego rozpadu skrzepu, w efekcie wrodzonych lub nabytych chorób powodujących zwiększenie krzepliwości krwi (trombofilie)
  • uszkodzenia ścian naczyń, np. podczas zabiegów operacyjnych

Aby zakrzepica w okresie
ciąży nie stała się przyczyną
poważnych konsekwencji, musi
być odpowiednio szybko
zdiagnozowana i natychmiast
leczona.

     W grupie ryzyka dla zakrzepicy znajdują się osoby powyżej 40 roku życia, otyłe – ze wskaźnikiem BMI powyżej 30, z urazami – zwłaszcza wielonarządowymi, ale także np. z urazami miednicy czy kości długich kończyn, osoby które wcześniej leczyły się z powodu zakrzepicy lub w rodzinie których stwierdzano zachorowania na zakrzepicę, długotrwale leżące, chore na złośliwe nowotwory, z niedowładem kończyn dolnych, żylakami, kobiety w ciąży i połogu, pacjenci po poważnych zabiegach operacyjnych (np. nóg czy brzucha), zabiegach ortopedycznych, kobiety przyjmujące hormony, doustne środki antykoncepcyjne lub hormonalną terapię zastępczą, pacjenci podczas chemioterapii.
     Czynniki te dzielone są w zależności od czasu, w jakim stanowią zagrożenie ZŻG na:

  • stałe (np. wiek, zaburzenia reakcji krzepnięcia)
  • przemijające (np. ciąża i połóg, przebyta operacja)

[smartads]
     Zakrzepica żył głębokich kończyn dolnych przyjmować może różne postaci:

  • dystalna – zwykle mało groźna i niestanowiąca ryzyka, występująca zdecydowanie najczęściej, przebiegająca zazwyczaj bezobjawowo, ustępująca samoistnie
  • proksymalna – objawowa, związana z dużym ryzykiem, obejmująca żyły podkolanowe, udowe i główną dolną
  • bolesne obrzęki – ostra postać zakrzepicy większości żył, której towarzyszy silny ból i duży obrzęk
    • bolesny obrzęk biały – obejmujący problemy z przepływem oraz obrzęk tętniczek skórnych
    • bolesny obrzęk siniczy – najcięższa postać często kończąca się amputacją lub zgonem

Dodaj komentarz