Choroby wieku niemowlęcego

     Kiedy dziecko przychodzi na świat, rodzice pragną, by było zawsze zdrowe. Niestety w zasadzie każdy maluszek doświadcza tzw. chorób wieku niemowlęcego. Mama i tata, szczególnie ci niedoświadczeni, wpadają w panikę, często nie wiedzą, co zwiastują objawy, które obserwują u dziecka. Zdarza się, że przewrażliwieni biegną od razu do lekarza i tam dopiero dowiadują się tego, co ważne: nie wszystko co nas niepokoi, musi być chorobą, a najważniejsze to zachować spokój i zdrowy rozsądek. Kilka przykładów tego, co może spotkać maluszka podczas pierwszych miesięcy życia, co nas powinno niepokoić i jak sobie radzić z chorobami i przypadłościami.

Bezdech.
Rzadka choroba, ale
potrafią na nią zapaść
zupełnie zdrowe maluszki,
dlatego myślę, że warto wspomnieć,
tym bardziej, że choroba
zawsze wzbudza strach rodziców.

Ciemieniucha

     Zmiany na skórze dziecka zawsze wywołują niepokój. Jest to zmiana spowodowana nadmiernym wydzielaniem łoju. Żółta i tłusta skorupka na główce wygląda co prawda nieestetycznie, ale na pewno nie boli dziecka i nie stwarza mu żadnego dyskomfortu. Nieleczona jednak może doprowadzić do zakażeń i wypadania włosów, dlatego od razu, gdy zauważymy takie zmiany, należy je zwalczać. Najlepszym sposobem jest nacieranie główki tłustą oliwką i pozostawienie jej na kilkanaście godzin (najlepsza jest oliwa z oliwek, która działa znacznie efektywniej niż oliwki kosmetyczne). Po tym czasie wyczesujemy delikatnie resztki skóry i myjemy główkę. Takie zabiegi należy powtarzać aż do całkowitego wyleczenia ciemieniuchy. W żadnym wypadku nie wolno zdrapywać suchej skóry. Należy się również liczyć z tym, że potrafi ona powracać.

[smartads]

Kolka niemowlęca

     Zmora każdej mamy, spędzająca sen z powiek i często sprawiająca, że płaczemy razem z dzieckiem. Kolkę łatwo rozpoznać. Dziecko jest niespokojne przy karmieniu, odpycha pierś, macha nerwowo nóżkami i głośno płacze. Kolka ma dwa podłoża: niewykształcone jelita i/lub połykanie powietrza podczas jedzenia. Ta pierwsza niestety jest o tyle dokuczliwa, że musi minąć sama i żadne zabiegi nie wyleczą, a jedynie mogą złagodzić jej przebieg. W takim momencie ważne jest uspokojenie dziecka, przytulenie i łagodne kołysanie. Po karmieniu trzeba dziecko przytrzymać w pozycji pionowej w celu odbicia. Pomocne są też ciepłe okłady na brzuszek, układanie dziecka na brzuszku i masaże, które pomogą w oddaniu gazów. Należy pamiętać, żeby masaż odbywał się zawsze zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
     Kolka związana z łykaniem powietrza spowodowana jest głównie łapczywym jedzeniem. Trzeba pamiętać o robieniu króciutkich przerw podczas karmienia i odbijaniu po jedzeniu, co pomaga w usunięciu nadmiaru powietrza połkniętego przez maluszka. Ważna jest również dieta mamy. Karmiąc piersią, nie powinno się jeść wzdymających potraw. Kiedy kolki stają się bardzo dokuczliwe, należy zgłosić się do lekarza, który zaleci nam odpowiednie medykamenty.

                    fot. P. Polakowski

Odparzona pupa

     Zmora numer dwa. Kiedy zauważymy, że pupa jest zaczerwieniona i wrażliwa na dotyk, a dziecko niespokojne, należy ją jak najszybciej dokładnie umyć, najlepiej w ciepłym wywarze z rumianku, który ma właściwości wysuszające i ściągające. Przed założeniem pieluszki posmarować grubą warstwą tłustej maści na odparzenia, która będzie chroniła przed stycznością moczu czy kupki z podrażniona skórą. Jeśli jest na tyle ciepło, że dziecko może poleżeć na golaska, to jak najbardziej powinno. Takie wietrzenie bardzo przyspiesza gojenie. Czasem, mimo wszystkich zabiegów i częstego zmieniania pieluszek, odparzenie nie daje się wyleczyć, albo jest coraz większe. Wtedy należy się zgłosić do lekarza, aby przepisał specjalistyczne maści robione w aptece i określił, czy jest to tylko odparzenie czy może uczulenie np. na pieluszki.

Dodaj komentarz